Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pdkf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pdkf. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2014

Świat według Garpa - Prezentuje MONIKA

 

Film z tych bardzo dobrych i bardzo lekkich. Coś w sam raz do plenerowego kina na rozpoczęcie majówki. Zapraszam wszystkich na pokaz filmu i małe spotkanie u mnie w ogrodzie. Przy okazji zrobimy małe świętowanie urodzin Romka i moich . Zastanawiam się, czy warto jeszcze coś pisać ... żeby was za bardzo nie zachęcić :) 

Dodam tylko jeszcze, że moim zdaniem warto też przeczytać książkę, właściwie nie wiem co było lepsze w moim "młodym" życiu pożerać książkę, czy bawić się na filmie. Perypetie feministki i jej syna tradycjonalisty czasami tragiczne, czasami przezabawne miały w sobie bardzo dużo uroku i takiej realnej życiowej pozytywności. I chociaż ta opowieść  trochę zbyt bajkowa jest, to jednak prawda w niej także jest : ) 

Zapraszam w środę wieczorem Monika.
     


----------------------------------------------------------------------------
Świat według Garpa:  
reżyseria: George Roy Hill; scenariusz: Steve Tesich, na podstawie powieści John Irving ; kraj prd.: USA; rok prd.: 1982; obsada: Robin Williams, Mary Beth Hurt, Glenn Close; nagrody: 2/0 nom. Oskary; o filmie: imdb.com , filmweb.pl .
---------------------------------------------------------------


czwartek, 10 kwietnia 2014

Pokazy pDKF na teraz !!!

Przygotowaliśmy małą listę filmów, które mogli byśmy obejrzeć w najbliższym czasie, oczywiście
Lista będzie na bieżąco aktualizowane  i możemy wprowadzić inne filmy. Jeżeżeli ktoś ma ochotę zaprezentować coś innego to nie zabiera któryś czwartek :).

Do filmów zamieściłem też małe głosowanie (na prawym pasku), zobaczymy co najbardziej przypadnie do gustu klubowiczom.
  1.  Prawo i pięść  (Polska,  1964 r)
  2.  Sanatorium pod klepsydrą (Polska,  1973 r)
  3.  Doktor Faustus (Niemcy, 1982)
  4.  Cristiada (Meksyk, 2012)
  5.  Zawieście czerwone latarnie (Chiny, 1991)
  6.  Świat wg Garpa (USA, 1982)
  7. Austeria (Polska, 1982)

pDKF

poniedziałek, 31 marca 2014

MATRIX - prezentuje ROMEK

http://1.fwcdn.pl/po/06/28/628/7495038.3.jpg 


  
Matrix czyli nic … 0110101 1 1 1 1 001 01 0101 001111 00001 01 001 0010001 010001 00001 100100 Postmodernistyczny misz-masz czyli nic … 10101 01 0011011 000010001 0010010 001 0100 0001001 Oświecenie\Objawienie w stylu sains – fikszyn czyli nic … 10101 01001111 00001000100 1001000101

Film ten prawie wszyscy już kiedyś widzieliśmy, wiec nie będę tutaj przybliżał perypetii głównych bohaterów i zbyt natarczywie zachęcał do jego obejrzenia. Wiadomo o czym jest film, jak również to, że obejrzeć go warto :).  We wstępniaku chciałbym jedynie rozwinąć zasygnalizowane w nagłówku dwa tematy,  które mam nadzieję wypłyną w dyskusji po seansie.

Postmodernistyczny misz-masz. Pytanie dlaczego nas to interesuje … ? W filmie braci Wachowskich wszystko jest wymieszane: cyberpunk, motyw lustra, Dorotka w krainie OZ, symulacja, Alicja po drugiej stronie lustra, Platon, Nietzsche, Kung-fu, Zen, cienie w pieczarze, programowanie aspektowe, robotyka, technologie biologiczne, bioetyka, mitologia grecka, judaizm, chrześcijaństwo, buddyzm, wyrocznia, panoptykon, polityka klimatyczna i czego tam jeszcze nie ma.  Dobrze się stało, że Wachowscy mają tylko polskie nazwisko, bo gdyby się wychowali w naszej kulturze to może sięgnęliby do wieszczów narodowych. Przecież bez problemu można by włożyć w usta Morfeusza stwierdzanie „Nasz gatunek jak lawa z zewnątrz zimna i plugawa… „. Wydawałoby się, że taki groch z kapustą zemdlić może człowieka, a tu patrzcie taki sukces! A może to jest tak, jak z naszym swojskim bigosem.  Uszatkować, osolić, pokroić w kostkę, wkładać na przemian, zalać bulionem, zakrywszy dusić, uważać, żeby się nie przypaliło. Kiedy już gotowe zaprawić łyżką masła, wymieszać. Może być odgrzewany, zyskuje na smaku.* Polska kuchnia postmodernizmem stoi. 

I kwestia druga. To mitologia nowej ery, mitologia XXI, mitologia braci Wachowskich. Religia bez wiary, bez boga/ów, deterministyczna, wybiórczo-etyczna, niespójna. Właściwie odbita i zaklęta w znakach stworzonych w minionych tysiącleciach. Religia pusta, jak same znaki, które już nie odnoszą się do niczego żywego/autentycznego, a wskazują jedynie na kody kulturowe, które możemy odnaleźć w naszych tożsamościach. Kody, które zmiksowane ciekawią, ale nie dotykają niczego żywego w nas samych, nie powodują nawet konfliktu w naszej tożsamości. Zbawiciel i Budda to puste znaki, które mogą na siebie wskazywać zamiennie. Mały Budda w koszyczku wielkanocnym.

Łącząc te dwa wątki podsumuję, że obejrzymy w ten czwartek symulakrum **  czyli „NIC”.
„Nic”, które jest właśnie tym czymś, co warto zobaczyć. I w tym sensie „Matrix jest wszędzie …”„od zawsze czujesz, że z tym światem jest coś nie tak, prawda?”. Wpadnij na film, pogadamy o tym:)       



*Lucyna Ćwierczakiewiczowa „365 obiadów za pięć złotych” (wydana w 1860 r.)
** http://www.zakladnik-ksiazek.pl/2010/06/symulakry-i-symulacja-jean-baudrillard 

----------------------------------------------------------------------------
Matrix:
reżyseria: Andy Wachowski, Lana Wachowski; scenariusz: Andy Wachowski, Lana Wachowski; kraj prd.: USA; rok prd.: 1999; obsada: Keanu Reeves, Carrie-Anne Moss, Laurence Fishburne; nagrody: 4/4 nom. Oskary, 1/1 nom. Cannes Film Festival; o filmie: imdb.com , filmweb.pl .
---------------------------------------------------------------

wtorek, 18 marca 2014

LOT - prezentuje Piotrek

 



Filmów o alkoholikach i ich życiu w ciągłej sinusoidzie pomiędzy kolejnymi wzlotami i upadkami, nakręcono wiele.  Również w przypadku "Lotu" przebieg opowiadanej przez Roberta Zemeckisa historii, wyznacza  pofalowana przez alkohol linia życia jej głównego  bohatera. Oś dramatu zbudowana jest wokół osoby Whip'a Whitaker'a (Densel Washington), który będąc na płaszczyźnie zawodowej doskonałym "rzemieślnikiem" , zupełnie nie sprawdza się jako człowiek.  Zemeckis  zobrazował  naprawdę ciekawą historię wyśmienitego pilota, którego głównym grzechem jest to, że bycie asem  przestworzy stanowi dla niego usprawiedliwienie dla  życia w ciągu alkoholowym. Technicznie Whip jest doskonałym pilotem, z czego świetnie zdaje sobie sprawę. Jest w stanie wyciągnąc samolot z sytuacji, w której niewielu by sobie poradziło. W ten sposób ratuje wielu ludzi. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że wprawne operowanie przyrządami maszyny nie uchroni go od katastrofy jako człowieka . Obserwujemy bowiem moralne  pikowanie Whip'a, które  jest tym straszniejsze, że  zdaje się być wogóle przez niego niezauważone. Paradoksalnie  pechem Whip'a jest to, że zawsze mu się udaje. Pije, lata, ląduje będąc na ciągłym cyku. W momencie zagrożenia potrafi postawić wszystko na jedną kartę i ratuje  pasażerów przed katastrofą. Co więcej wydaje się, że gdyby był trzeźwy nie postąpiłby aż tak ryzykownie i nie uniknąłby katastrofy. Whip dobrze o tym wie a wiedza ta czyni z niego alkoholika doskonałego,  bo to właśnie dzięki  alkoholowi staje się  bohaterem. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że o ile w powietrzu potrafi nagiąć procedury i wylądować wbrew wszelkim przeciwnościom, to na  ziemi z naginaniem reguł społeczności której chcąc czy nie jest częścią tak łatwo już mu nie pójdzie. Błąd Whipa polega na tym, iż uznaje on, że równie bezkarnie  co zasady aerodynamiki, naginać można zasady moralne.  

Na zakończenie dodam, że zanim obejrzałem sam film, poznałem z grubsza jego storyline (coś dla purystów językowych) , bo  znajomi którzy go widzieli uznali za na tyle interesujący, aby chcieć mi o nim napomknąc. Wydaje mi się, że ich odczucia były słuszne. Oglądany ostatnio przeze mnie "Pod mocnym aniołem" szokował, epatując obrazami ostatecznego rozpadu ludzkiej osobowości, wywołanej chorobą alkoholową. Strona wizualna tego filmu  zdecydowanie przyćmiła historię, której narracji miała służyć. W tym zestawieniu  "Lot" wydaje się tym czym dobry film być powinien tzn. pozajęzykową narracją atrakcyjnej dla odbiorcy historii. 

--------------------------------------------------------------- 
Lot:
reżyseria: Robert Zemeckis; scenariusz: John Gatins; kraj prd.: USA; rok prd.: 2013; obsada: Denzel Washington; nagrody: 2 nom. Oskary, 1 nom. Cannes Film Festival; o filmie: imdb.com , filmweb.pl .
---------------------------------------------------------------

środa, 5 marca 2014

FILM UKRAIŃSKI - CIENIE ZAPOMNIANYCH PRZODKÓW - prezentuje Romek




Zapraszamy na spotkanie filmowe pDKF, które zostało zorganizowane z potrzeby pokazania solidarności z Ukraińcami, w których ojczyźnie dziś tyle zawieruchy i niepewności. Zainteresowanie drugą stroną to jeden z ważniejszych elementów dobrej relacji międzyludzkiej: skupić na kimś uwagę, rozumieć go, docenić jego dokonania, to ważny przyczynek do dobrego sąsiedztwa, do przyjaźni.
 
Aby dać wyraz zainteresowania Ukrainą pokazany zostanie na pDKF-ie jeden za najlepszych filmów jaki kiedykolwiek powstał w kinematografii ukraińskiej - „Tini zabutykh predkiv”.  Mimo, że film powstał jeszcze za czasów Związku Sowieckiego jest filmem całkowicie ukraińskim. Dzieło zarówno językiem, miejscem wydarzeń, postaciami ukazuje jego narodowy rys, przedstawia ono opowieść z dziewiętnastowiecznej ukraińskiej huculszczyzny. Kilim fabuły tkany jest z sznurków miłości Ivan i Mariczki, tragicznie poplątanych na osnowie konfliktu ich rodzin. Opowieść jest malowana w barwach śmierć, miłości, niespełnienia i wiary.  A wszystko rozpięte jest na krosnach malowniczej góralskiej wioski w Karpatach.    

Mimo folklorystycznej formy, ekspresja ta nie zamyka się w szkatule etnograficznych skarbów narodowych Ukrainy, ale przemawia do widza swoją uniwersalnością. Schematyzm opowieści, niezwykle wyrafinowana, bogata i spójna forma wizualna łącząca w sobie malarstwo, fotografię, rzeźbę oraz wyrazista ludowa muzyka tworzą po prostu dzieło które treba baczyty  



--------------------------------------------------------------- 
Cienie zapomnianych przodków:
reżyseria: Siergiej Paradżanow; scenariusz: Siergiej Paradżanow, Mikhaylo Kotsyubinsky, Ivan Chendej; kraj prd.: ZSRR; rok prd.: 1964; obsada: Iwan Mykołajczuk, Łarisa Kadocznikowa, Tatyana Bestayeva; nagrody: ------; o filmie: imdb.com , filmweb.pl .
---------------------------------------------------------------

czwartek, 20 lutego 2014

TO NIE JEST KRAJ DLA STARYCH LUDZI - prezentuje Piotrek





Po długiej przerwie przyszło mi jako pierwszemu zapowiedzieć propozycję reaktywującą nasz pDKF lub pKF jeżeli ktoś chce obejrzeć film bez konieczność ględzenia po seansie. Tak czy inaczej słów kilka o mojej propozycji. Wybór „To nie jest kraj dla starych ludzi” jako mojego filmu wydaje mi się naturalny. To po prostu dobry film. Trudno z resztą by było inaczej, gdyż po pierwsze stworzyli go bracia Coen, a po drugie pisząc scenariusz sięgnęli po (idealnie się do tego nadającą) powieść Cormaca McCarty'ego. Historia, którą raczą nas bracia Coen jest wyjątkowo prosta i opiera się na trzech elementach - głównym bohaterze, walizce pieniędzy oraz kłopotach, które wynikają z tego, że ten pierwszy wszedł w jej posiadanie. Niezbyt to oryginalne, scenariusz jakich tysiące. Na pierwszy rzut oka  rzeczywiście tak może się wydawać. Sami się jednak przekonacie, że niezwykłości tego filmu tkwi właśnie w prostocie historii, którą opowiada i mocy środków służących jej prowadzeniu. Zacznijmy od głównych bohaterów. Llewelyn to zwyczajny, przeciętny facet, którego życie jest na tyle mało udane, że gdy pośród martwych meksykanów i ładunku narkotyków znajduje walizkę pełną pieniędzy po prostu ją zabiera, wiedząc że pieniędzy na pewno ktoś będzie szukał. Tym samym Llewelyn nieświadomie wyznaczył sobie za przeciwnika Chigurha. Będzie on podążał za Llewelynem niosąc śmierć każdej formie życia, którą napotka (z kilkoma wyjątkami), robiąc to przy tym tak beznamiętnie jakby czynienie zła było jednym z odruchów bezwarunkowych jego psychopatycznej osobowości. Chigurh zabija nie dla pieniędzy, obce są mu też inne namiętności, które mogłyby motywować jego postępowanie. Zło tkwi w nim bez wyraźnej przyczyny i jest tak samo naturalne, jak strach jego ofiar. Gdzieś pomiędzy tymi dwoma postaciami miota się lokalny szeryf, próbujący odnaleźć się w otaczającym go morzu przemocy. To starzejący się mężczyzna, stróż prawa po mieczu, którego staromodny światopogląd w zderzeniu z brutalnością nowej rzeczywistości zaczyna się sypać. Postać szeryfa jest o tyle ważna, że tworzy horyzont zdarzeń, tło na którym rozgrywa się cała akcja. Tytuł filmu łączy się więc bezpośrednio z osobą szeryfa, który reprezentuje pewien dawny, miniony świat zupełnie niepasujący do współczesnych realiów, naznaczonych przemocą. Z filmu wyziera wyraźny dekadentyzm, ukazujący pewien regres cywilizacyjny, wiążący się paradoksalnie z jej rozwojem. Bezsprzecznie otaczający nas świat ewoluował w stosunku do tego, którym kiedy ogień przenoszono w rogu, po to by móc rozpalić kolejne ognisko. Pomimo tego współczesny świat pokazany na ekranie, znacznie bogatszy i rozwinięty niż czasy do których w formie autonarracji sięga pamięcią szeryf, okazuje się bardziej brutalny i mniej ludzki. Zamiast kowbojów na koniach i obozów pod gołym niebem przy ognisku, widzimy uzbrojonych w nowoczesną broń gangsterów oraz mafiosów mających biura w nowoczesnych biurowcach. Wszystko to znajduje się jednak z okowach pradawnego wręcz barbarzyństwa, a zasada człowiek człowiekowi wilkiem realizowana jest przez rezydentów tego świata z wielką konsekwencją.

--------------------------------------------------------------- 
To nie jest kraj dla starych ludzi:
reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen; scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen, na podstawie powieści Cormaca McCarty'ego; kraj prd.: USA; rok prd.: 2008; obsada: Tommy Lee Jones, Javier Bardem, Josh Brolin nagrody: 8 nom. /4 Oskary, 4 nom./2 (Cannes Film Festival); o filmie: imdb.com , filmweb.pl
---------------------------------------------------------------


środa, 1 lipca 2009

Przerwa wakacyjna

Uroczyście ogłaszamy zamknięcie sezonu letniego pDKF. A co w wakacje ?? Kino letnie. Propozycje w komentarzach.

czwartek, 25 czerwca 2009

Dym - prezentuje Monika

"Dym" 1995 - reżyseria Paul Auster, Wayne Wang scenariusz Paul Auster
Obsada główna: Harvey Keitel i William Hurt

Pytanie lekko zadane w filmie - gdzie sens życia - twórcy nie męczą głębią egzystencjalną i nie poganiają przy szukaniu ewentualnej odpowiedzi:

Właściciel niewielkiego sklepu tytoniowego na nowojorskim Brooklynie codziennie o 8 rano fotografuje swój sklep. Jego stały klient, znany pisarz, nie pojmuje sensu tej artystycznrj pasji. Nie rozumie, że choc tkwi w miejscu, wszystko wokół się zmienia. To historia kilku mężczyzn w fazie kryzysu wyrażona postulatem spowolnionego rytmu życia.

zapraszam Monika

wtorek, 16 czerwca 2009

Obywatel Kane - prezentuje Romek

Film uznawany za największe arcydzieło w historii kina. Charles Foster Kane, magnat prasowy i potężny milioner, umiera w wieku 76 lat. Przed śmiercią wypowiada jedno tajemnicze słowo "różyczka". Pewien dziennikarz postanawia dowiedzieć się, co ono znaczyło. Spotyka się z osobami, które znały milionera. Z ich wypowiedzi tworzy obraz człowieka inteligentnego, ale także tajemniczego i skomplikowanego*.

"Obywatel Kane" został stworzony w 1941 roku przez 25 letniego reżysera Orsona Wellesa, w tym czasie dobrze już znanego ze swoich dokonań teatralnych i radiowych, (w tym słynnego słuchowiska "Wojna Światów"). Był to jego debiut filmowy. Wielu znawców kina twierdzi, że mimo swojego geniuszu nigdy już nie osiągnął poziomu który zaprezentował w "Obywatelu..." Obraz nie został dobrze przyjęty ani przez publiczność, ani ówczesnych krytyków. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że wyprzedził swoje czasy, a może pokazywał zjawisko, które do tej pory bardzo niechętnie ukazywane jest przez twórców tzw. mainstreamu. Postawa Kane'a jest sprzeczna z "amerykańskim mitem", jest człowiekiem, który odziedziczył fortunę, nie musiał niczego zaczynać od zera, co więcej niczego nie budował, on jak sam mówi "tylko kupował". Trudno zatem się dziwić, że przyzwyczajonym do wymachiwania flagą filmowcom amerykańskim postawa ta była nie w smak. Film został luźno oparty na biografii słynnego barona prasowego Williama Randolpha Hearsta, który dodatkowo przy pomocy swojego imperium medialnego przyczynił się do skutecznego odstraszenia publiczności. Legenda głosi, że Hearst zaproponował producentowi obrazu - firmie RKO odkupienie i zniszczenie wszystkich kopii filmu w zamian za pełen zwrot kosztów. Pozostaje tylko cieszyć się, że nigdy do tego nie doszło. Nie mniej jednak już nigdy żadna hollywoodzka wytwórnia nie pozwoliła przejąć Wellesowi pełnej kontroli artystycznej nad filmem. "Obywatel..." nie bez powodu stał się filmem niemal instruktażowym dla późniejszych twórców. Welles wprowadził zupełnie nieznany wcześniej sposób narracji rezygnując z liniowości fabuły na rzecz retrospekcji opisujących rozwój wewnętrzny postaci. Zastosowana technika filmowania, konstrukcji głębokich planów (duża głębia ostrości), mocne, ekspresyjne operowanie światłem i cieniem widoczne w świetnych zdjęciach Gregga Tolanda, oraz szeroko stosowany przez Wellesa tzw. montaż wewnątrzkadrowy (długie inscenizowane ujęcia z małą ilością cięć) zadecydowały o tym, że obraz stał się również przełomem w technice filmowej. Niepowtarzalny klimat, atmosfera tajemnicy, a przede wszystkim uniwersalna historia wsparta bezbłędną realizacją, decydują o tym, że "Obywatel Kane" pozostaje wciąż zaskakująco aktualny, mimo swoich sześćdziesięciu lat*.

* - źródło filmweb.pl (wakacyjne lenistwo - w ramach wyjątku opis nie napisany samodzielnie )

piątek, 12 czerwca 2009

W góre Yangcy - prezentuje Marek

Reżyser zabiera nas w podróż po Jangcy, jednej z najdłuższych rzek świata, którą pragnęli ujarzmić wszyscy chińscy przywódcy, z Mao Zedongiem na czele. Wybudowana przed dwoma laty Wielka Tama Trzech Przełomów miała przynieść spełnienie tych odwiecznych marzeń i stać się największą dumą narodową, symbolem rosnącej potęgi kraju. Dziś okazuje się jednak, że jej powstanie było nie tylko bardzo kosztowne, lecz także tragiczne w skutkach. Doprowadziło między innymi do tego, że fale rzeki zaczęły zatapiać okoliczne wioski i miasta, przez co mieszkańcy zmuszeni są przenosić się w inne rejony kraju. Podobny los spotkał dwie rodziny głównych bohaterów, których poznajemy w filmie. Szesnastoletnia Yu Shui pochodzi z biednego, wiejskiego domu i idzie do pracy, ponieważ nie stać jej na zdobywanie edukacji. Dziewiętnastoletni Chen Bo Yu pochodzi z klasy średniej, z większego miasta i ma przed sobą szersze możliwości niż Yu Shui. Bohaterowie pracują na statku rejsowym dla zachodnich turystów, pragnących zobaczyć słynną Długą Rzekę. Miejsce pracy jest jedyną rzeczą, która łączy młodych. Dziewczyna tęskni za rodziną i nie umie odnaleźć się w nowej sytuacji, chłopak zaś czuje się bardzo pewnie i jest otwarty na wszystko, co go spotyka. Skontrastowane portrety głównych postaci są znakami sprzeczności, jakich pełne są współczesne Chiny. Z jednej strony obecna jest tu tęsknota za tradycją, z drugiej – pragnienie zmian. Znamiennym symbolem kontrastów jest też sama rzeka, nad którą stoją nie tylko niszczone przez wodę wioski, lecz także nowoczesne miasta, takie jak rozświetlony neonami Szanghaj.
Atmosfera filmu i poetyckie zdjęcia przywodzą na myśl kino tajwańskiego reżysera Hou Hsiao- Hsiena oraz dokonania chińskich twórców z nurtu Szóstej Generacji (Zhang Ke Jia, Wang Xiaoshuai). Obraz jest też nawiązaniem do dzieła Wernera Herzoga, Aguirre, gniew Boży. Realizacja dokumentu, podobnie jak filmu niemieckiego twórcy, stawiała przed reżyserem wiele trudnych wyzwań. Praca nad W górę Jangcy trwała aż trzy lata, co z kolei umożliwiło Changowi przeprowadzenie wnikliwej obserwacji bohaterów i wierne śledzenie rozwoju wydarzeń*.


* - źródło filmweb.pl (wakacyjne lenistwo - w ramach wyjątku opis nie napisany samodzielnie )

wtorek, 9 czerwca 2009

Propozycje filmowe

Magazyn "Time" przygotował listę 100 najlepszych filmów wszech czasów.


W związku ze wznowieniem działania pDKF lista nadal jest aktualna, oczywiście wchodzą w do stawki także inne filmy, filmiki i filmidła :) 

Krytycy magazynu "Time", Richard Schickel i Richard Corliss, zaproponowali czytelnikom gazety zestawienie ich zdaniem najlepszych filmów wszech czasów. Na liście znalazły się takie klasyki jak Lawrence z Arabii, Casablanca i Obywatel Kane.

Oto pełna lista najlepszych filmów wszech czasów w kolejności chronologicznej:

"Porozmawiaj z nią" (2002)
"Władca Pierścieni" (2001-2003)
"Kandahar" (2001)
"Ulysses' Gaze" (1995)
"Chungking Express" (1994)
"Pijany mistrz II" (1994)
"Pulp Fiction" (1994)
"Żegnaj moja konkubino" (1993)
"Lista Schindlera" (1993)
"Léolo" (1992)
"Bez przebaczenia" (1992)
"Chłopcy z ferajny" (1990)
"Ścieżka strachu" (1990)
"Dekalog" (1989)
"Nayakan" (1987)
"Niebo nad Berlinem" (1987)
"Mucha" (1986)
"Śpiewający detektyw" (1986)
"Brazil" (1985)
"Purpurowa Róża z Kairu" (1985)
"Blade Runner" (1982)
"E.T." (1982)
"Berlin Alexanderplatz" (1980)
"Wujaszek z Ameryki" (1980)
"Wściekły byk" (1980)
"Gwiezdne wojny" (1977)
"Taksówkarz" (1976)
"Barry Lyndon" (1975)
"Chinatown" (1974)
"Noc amerykańska" (1973)
"Ojciec chrzestny cz. I i II" (1972, 1974)
"Aguirre: Gniew Boży" (1972)
"Dyskretny urok burżuazji" (1972)
"A Touch of Zen" (1971)
"Dawno temu na Dzikim Zachodzie" (1968)
"Bonnie i Clyde" (1967)
"Mouchette" (1967)
"Pociągi pod specjalnym nadzorem" (1966)
"Dobry, zły i brzydki" (1966)
"Persona" (1966)
"Amatorski gang" (1964)
"Dr Strangelove, czyli jak pokochałem bombę atomową" (1964)
"Noc po ciężkim dniu" (1964)
"Szarada" (1963)
"8 1/2" (1963)
"Lawrence z Arabii" (1962)
"Przeżyliśmy wojnę" (1962)
"Straż przyboczna" (1961)
"Psychoza" (1960)
"400 batów" (1959)
"Pół żartem, pół serio" (1959)
"Pyaasa" (1957)
"Słodki zapach sukcesu" (1957)
"Inwazja porywaczy ciał" (1956)
"Poszukiwacze" (1956)
Trylogia "Świat Apu" (1955, 1956, 1959)
"Uśmiech nocy" (1955)
"Na nabrzeżach" (1954)
"Tokyo Story" (1953)
"Opowieści księżycowe" (1953)
"Piętno śmierci" (1952)
"Deszczowa piosenka" (1952)
"Umberto D" (1952)
"Tramwaj zwany pożądaniem" (1951)
"Pustka" (1950)
"Szlachectwo zobowiązuje" (1949)
"Biały żar" (1949)
"Out of the Past" (1947)
"To wspaniałe życie" (1946)
"Osławiona" (1946)
"Children of Paradise" (1945)
"Detour" (1945)
"Podwójne ubezpieczenie" (1944)
"Spotkajmy się w St. Louis" (1944)
"Casablanca" (1942)
"Obywatel Kane" (1941)
"The Lady Eve" (1941)
"Dziewczyna Piętaszek" (1940)
"Pinocchio" (1940)
"Sklep na rogu" (1940)
"Ninoczka" (1939)
"Olympia, cz. 1 i 2" (1938)
"Naga prawda" (1937)
"Camille" (1936)
"Zbrodnia pana Lange" (1936)
"Dodsworth" (1936)
"Lekkoduch" (1936)
"Narzeczona Frankensteina" (1935)
"It's A Gift" (1934)
"Baby Face" (1933)
"King Kong" (1933)
"Światła wielkiego miasta" (1931)
"Człowiek z kamerą" (1929)
"Tłum" (1928)
"Ostatni rozkaz" (1928)
"Metropolis" (1927)
"Wschód słońca" (1927)
"Sherlock, Jr." (1924)

Swoje propozycje dodawajcie w komentarzach, oczekujemy gorącej dyskusji co do wyboru filmu.

piątek, 22 maja 2009

Żurawie odleciały "ZASADY POKAZÓW"- prezentuje pDKF



Filmy będziemy pokazywać w domach klubowiczów, po prostu w kolejnych terminach będziemy w czyimś salonie lub garażu :) montować małą salkę kinową. Projektor i system nagłośnienia już mamy, a ściana, krzesła, fotele, kanapy, szklanki i kieliszki znajdą się chyba u każdego.

Zasady prezentacji bez zmian każdy może zaprezentować film, który uznaje za warty pokazania na grupie. Jako filmy wybieramy tylko takie które należą do głównego nurtu i oczywiście są bardzo dobro. Kino wyjątkowo awangardowe może być publikowane w ramach oddzielnych cykli, jednak główny nurt pDKF cieknie korytem kultury popularnej.

Każdy, bez wyjątków, dla filmu przygotuje wstępniaka, który zostanie opublikowany na stronie pDKF przynajmniej na 3 dni przed pokazem.  

  1. Wstępniak wzorcowy (oczywiście nie musi być taki długi):

  1. Następnie na pokazie prezenter daje krótkie wprowadzenie do filmu, np. dlaczego wybrał właśnie ten.

  1. POKAZ FILMU

  1. Dyskusja po filmie.

  1. Kontynuacja dyskusja na stronie pdkf.pl


Pozdrawiam,
pDKF

piątek, 24 kwietnia 2009

Dworzec Gdański - prezentuje Ania



Film w cyklu "Dokument"

Piękne lato w Aszkelonie izraelskim kurorcie nad Morzem Śródziemnym.
Spotykają się tam regularnie emeryci skupieni w klubie Reunion.Zjeżdżający z całego świata. To dawni mieszkańcy Polski, którym w 68-69 roku wręczono bilet w jedną stronę i dokument podroży zamiast paszportu.
Moment rozstania pamiętają w najdrobniejszych szczegółach. Wzruszający i piękny film pokazujący ułamek historii Polski z perspektywy wspomnień ludzi, którzy pewnego dnia musieli wsiąść w pociąg by na zawsze opuścić kraj, w którym przyszli na świat.

Czy to możliwe aby w latach 60tych europejczyk opuszczając kraj, zawierał związek małżeński, by móc zabrać z sobą własną kołdrę?

Współczesnemu Warszawiakowi Dworzec Gdański kojarzy się z metrem i Arkadią, a z czym kojarzy się emigrantowi z 68?

Zapraszam na film!
Ania

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Drabina Jakubowa - prezentuje Piotrek



Każdy sen, nawet najbardziej koszmarny, rozbija się w końcu o świat realny. Każdy śniący najstraszliwszą nawet historię, znajduje ukojenie gdy otwiera oczy. Może być zlany potem i może nawet krzyczeć, ale w końcu wraca na jawę. Na szczęście. Jak jednak czulibyśmy się gdyby koszmarny sen, który o poranku wydawałby się nam jedynie marą, zaczął przekładać się na porządek rzeczy zastany po przebudzeniu się? Jak wówczas rozdzielić rzeczy wyśnione od faktów dziejących się w rzeczywistości?
Podobno sen pomaga zderzyć się naszemu umysłowi z traumatycznymi przeżyciami, po to aby mógł on je ostatecznie przetrawić i wydalić. Gdyby jednak odwrócić założenia powyższego twierdzenia i przyjąć, iż to otaczająca nas rzeczywistość jest snem. Snem, w którym wiedziemy realne naszym zdaniem życie. Co wtedy? Wtedy nie obudzilibyśmy się w ogóle, lub też obudzilibyśmy się w miejscu zupełnie innym niż znany nam świat. W miejscu, do którego cały czas nieświadomie zmierzaliśmy.
Wydaje mi się, że w takim właśnie miejscu obudzi się Jakub Singer. Zapraszam Was, żebyście wraz z nim prześnili historię jego życia. Zwłaszcza, że ten rodzaj snu może spotkać każdego z nas.

piątek, 27 marca 2009

Czas Apokalipsy - prezentuje Monika

(Kino Moskwa 1981.12.13 - Kris Niedenthal) *

Czas Apokalipsy - Francis Ford Coppola film z 1979.
Opowieść o losach kapitana Benjamina Willarda (Martin Sheen)  któremu zlecono zlikwidowanie pułkownika Waltera E. Kurtza (Marlon Brando).  By wykonać zadanie Willard wyrusza w niebezpieczną podróż w głąb azjatyckiej puszczy, gdzie wsławiony niezwykłym okrucieństwem pułkownik stworzył własne państwo...

Wszyscy wiedzą  - Wietnam, wojna, szaleństwo, na tle światowych  popiskiwań hipisów: wolność, miłość, pokój.

Symbole, symbole, symbole, każdy z nas dostaje do ręki wachlarz  znaków  do rozpracowania  co jest Apokalipsą, kto jest jeźdźcem tejże,  kto/co jest ciemnością wziętą z opowiadania 'Jądro ciemności' Josepha Conrada, na którym oparto scenariusz filmu.  Ilość treści o traceniu człowieczeństwa jest przerażająca na równi z  tym, jak łatwo się go pozbywamy. I właściwie z ulgą przyjmujemy 'The end'  Doors-ów,  jako  poczucie wolności?

Obraz miał być niskobudżetowy, kręcony kilkanaście tygodni, ukończono go po trzech latach. Wieść gminna niesie, że reżyser  nakręcił trzy zakończenia: Willard zabija Kurtza i odpływa z wioski, Willard zabija Kurtza, odpływa, po czym widzimy jak samoloty bombardują wioskę,Willard zabija Kurtza i zajmuje jego miejsce jako władca i bóg  plemienia. Jaki wariant Ty byś wybrał?

Chichot  historii: Oscara w 79 roku dostała 'Sprawa Kramerów'.

* Pierwszy dzień stanu wojennego 13. grudnia 1981, zdjęcie zrobione przez Krisa Niedenthala. (przedstwaie nieistniejące Kino Moskwa, bilbord czas apokoalipsy, żołnierzy na ulicach warszawy, Okładka w amerykanskiem Newsweeku).