
Na wstępie chiałbym napisać że ten film nie jest z tych 'kultowych' lub 'takich które trzeba obejrzeć'. Nie ma też jakiegoś motywu przewodniego tak jak to miało miejsce w 'Dużej rybie'.
Zdecydowałem się umieścić kadr z filmu zamiast strony tytułowej, dlatego że amerykańska jest zbyt przesłodzona a polska beznadziejna. Film nie jest przesłodzony a tym bardzie beznadziejny, stąd decyzje na umieszczenie czegoś, co bardziej odda jego klimat.
Życie i cała reszta jest błyskotliwą opowieścią o perypetiach młodego pisarza mieszkającego w Nowym Yorku, jego życiowych i miłosnych rozterkach. Nie będe pisał więcej bo nie chcę zdradzać fabuły.
Nasze zycie polega na podejmowaniu decyzji, jednym przychodzi to trudniej innym łatwiej. Mamy prace która nam nie odpowiada ale tkwimy w miejscu w obawie przed konsekwencjami jej zmiany, jesteśmy w związku z przyzwyczajenia, chociaż gdzieś może czekać na nas prawdziwa miłość. Pewne decyzje przychodzą nam łatwiej gdy mamy się do kogo zwrócić, może to być przyjaciel, mentor, autorytet lub ktoś z rodziny. Ktoś kto powie 'zmień swoje życie'.
Film o życiu, które jest jaka cała reszta otaczającego nas świata - nieprzewidywalne i przewrotne.
Nie mogę powiedzieć że film jest genialny, wykracza poza utarte schematy etc, ale z cała pewnością mogę powiedzieć że nie jest on szablonowy.
Marek